Podróże – daj się zarazić!

Ryszard Kapuściński powiedział kiedyś bardzo mądre słowa. Brzmią one dokładnie tak:

„Podróż przecież nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do mety. W rzeczywistości zaczyna się dużo wcześniej i praktycznie nie kończy się nigdy, bo taśma pamięci kręci się w nas dalej, mimo że fizycznie dawno już nie ruszamy się z miejsca. Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej”.

Przyzna rację każdy, kto kiedykolwiek naprawdę podróżował, że słowa te są nad wyraz prawdziwe. Kocham ten dreszcz na plecach towarzyszący początkom każdej podróży. Uwielbiam moment, gdy po raz pierwszy w głowie świta myśl „a może pojedziemy tutaj?”, by już po kilku sekundach być tego pewnym. W chwili, gdy planując wyjazd, przerzucam kolejną kartkę w przewodniku, czuję coś w rodzaju motyli w brzuchu, tak typowych dla pierwszych miłości, tyle że zamiast spokojnie latać obijają się wściekle jeden od drugiego, tworząc jedyny w swoim rodzaju mix podniecenia, euforii, szczęścia i niecierpliwości. Potem wszystko dzieje się już swoim rytmem. Podczas podróży nigdy nie mamy dokładnego planu. Budzimy się rano oddychając pełną piersią, bo wiemy że nic nie musimy. Możemy jechać gdzieś dalej albo zostać i po prostu cieszyć się tym, że jest pięknie. Niesamowite jest to uczucie wolności, gdy twoim domem jest kawał płachty i dwie rurki przytroczone z tyłu plecaka, które postawić możesz gdzie tylko chcesz. Wielokrotnie zdarzało nam się zaznać ogromnej pomocy od totalnie obcych ludzi, ot tak po prostu. W Chorwacji podczas czwartej godziny bezowocnego łapania stopa podszedł do nas człowiek i dał nam świeżo zerwane mandarynki – tylko dlatego, że widział nas stojących od dłuższego czasu i pomyślał, że może jesteśmy głodni. Niby tak niewiele, a jednak taka drobnostka może wywołać uśmiech na długie godziny. Dosłownie chwilę później zatrzymało się upragnione auto. Śmierdzące fajkami, brudne i zardzewiałe, ale jechało w naszą stronę. Nie mam wątpliwości, że tak właśnie wygląda niebo.

mandarynki 300x225 Podróże   daj się zarazić!

Mały gest, a zapamiętamy go na całe życie

Pamiętam dobrze czasy, gdy to wszystko wydawało się być poza moim zasięgiem. Spoglądałem tylko z zazdrością na ludzi, którzy jeżdżą po świecie. Byłem pewny, że żeby jeździć tak jak oni potrzebna jest taczka pieniędzy i super profesjonalny sprzęt. Aż nagle jako świeżo upieczony student trafiłem na festiwal podróżniczy – Dni Turystyki, gdzie ludzie niewiele starsi ode mnie opowiadali jak to jeżdżą po świecie praktycznie za grosze. W głowie mi się nie mieściło, że można polecieć gdzieś za kilka złotych, a spać za darmo na kanapie u obcych ludzi. Okazało się to punktem zwrotnym w moim życiu. Krótko po tym poleciałem do Norwegii za 8zł, a kilka miesięcy później do Włoch za 20zł. W ten sposób dopadła mnie choroba, o której wspominał świętej pamięci Ryszard (który swoją drogą również niezmiernie się przyczynił do mojego zarażenia). Nie wyobrażam sobie teraz życia bez podróżowania. Gdy przez dłuższy czas nie jestem w drodze zaczynam się dusić siedzeniem w jednym miejscu. Dokładnie coś takiego czuję teraz. Brakuje mi tej swobody, która jest wszechobecna gdy podróżuję z plecakiem.

Piszę o tym dlatego, że już wkrótce, po pięciomiesięcznej przerwie w końcu wyruszamy na szlak. Ta podróż będzie inna niż wszystkie dotychczasowe. Z jakiego powodu? To zdradzimy już wkrótce! Powiem tylko, że na pewno spełnimy kilka marzeń z naszej listy i zrobimy parę ciekawych podróżniczych eksperymentów. Cieszę się również bardzo na to, że w końcu będziemy mogli pisać relacje na bieżąco. Do tej pory pisaliśmy wstecz, co nie jest łatwe – pewne wspomnienia i przede wszystkim emocje z czasem się zacierają. Teraz relacjonować będziemy wszystko na gorąco, a zapewniam że będzie ciekawie icon wink Podróże   daj się zarazić!

 

—————————————
Zobacz inne nasze teksty!
Piękno Norweskich fiordów – relacja z wejścia na Preikestolen
Co i gdzie zjeść w Budapeszcie
Filmy które mogą zmienić Twoje życie
Najlepsze węgierskie wina
5 powodów dla których warto odwiedzić Gruzję